Działalność/

LEŻAJSK

Pierwsza wzmianka o osadnictwie żydowskim w Leżajsku pochodzi z 1538 roku Już po przeniesieniu miasta na obecny teren. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że Żydzi mieszkali tam już wcześniej, w XV wieku, lecz wszelkie dokumenty zostały zniszczone przez najazdy mongolskie. Jest świadectwo z połowy XVII wieku, że w Leżajsku istniała drewniana synagoga i cmentarz. Miasto w XVIII wieku stanowiło bardzo ważny ośrodek rozwoju chasydyzmu, głównie za sprawą jednego z najsłynniejszych cadyków Eliemejliacha Weisbiuma (1717-1787), zwanego też Majlechem z Leżajska, Elimeechem, rabim Lizenskerem (właściwe nazwisko Lippnam) Był on bratem Zusji z Annopola i uczniem Wielkiego Magida. Osiadł w Leżajsku w 1772 roku. Jego słynnymi uczniami byli między innymi: Szyja Heszl z Opatowa, Magid z Kozienic. Mendel z Rymanowa i Jasnowidz z Lublina. Do wojny, corocznie, trwały w rocznicę śmierci liczne pielgrzymki chasydów do jego grobu. . W 1880 roku mieszkało w Leżajsku blisko 2 tyś. Żydów. W pierwszych dziesięcioleciach XX wieku, głównie za przyczyną walk l wojny światowej, ichJiczba nieco zmniejszyła się. lecz mimo to w 1921 roku Żydzi w liczbie 1575 osób stanowili ponad 30% ludności. Czynne były 3 szkoły żydowskie i biblioteka. Tuż przed wojną mieszkało w Leżajsku 3 tyś. Żydów. We wrześniu 1939 roku Niemcy, w samo święto Rosz Haszana. spalili synagogę, a wkrótce ludność żydowską wysiedlili do sowieckiej strefy okupacyjnej, gdzie deportowana została w znakomitej większości do stalinowskich łagrów.

Synagoga

Dom modlitwy, rok budowy nie znany. Obecnie jest tam prywatny młyn.

Cmentarz

Rok założenia nie znany, powierzchnia 2,06 ha, ogrodzo- ny siatką, zdewastowany. Zachowały się tylko 3 nagrobki.

Fundacja

Fundacja Rodziny Nissenbaumów w lipcu 1988 roku podjęła odbudowę ohela na grobie Eliemejliacha Weisbiu- ma i praca została wykonana we wrześniu 1988 roku. W październiku tegoż roku zostały podjęte starania o odzy- skanie z rąk prywatnych budynku dawnego domu modli- twy i urządzenie tam ośrodka obsługi turystów i pielgrzy- mów żydowskich oraz ekspozycji muzealnej. Naczelnik miasta popierał ten projekt. Niezbędne było jedynie wy- kwaterowanie użytkowników, zdemontowanie urządzeń młyna oraz zbadanie praw własności rodziny Horowitz.